Publiczne Liceum Ogólnokształcące nr III z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Marii Skłodowskiej - Curie w Opolu

 

Aktualności


Model United Nations. Udział uczniów Trójki w gdyńskiej edycji Modelowych Obrad ONZ


Co to właściwie jest? Dosłownie, Modelowe Obrady ONZ. Prowadzone są w języku angielskim, w gronie rówieśników z wielu różnych miast czy krajów,   bo przecież MUN-y odbywają się nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.  
A my,  w składzie : Dagmara Gątkiewicz, Aleksandra Wilk, Dominika Raźniewska, Philipp Garack, i Janusz Ziobrowski wcieliliśmy się w delegację Stanów Zjednoczonych i byliśmy na takiej konferencji  zorganizowanej na początku lipca w Trójmieście, przez Gdyńską „trójkę”. Tematem tegorocznych debat były konflikty na Bliskim Wschodzie, między innymi zamieszki w Syrii, program rozwoju dla krajów słabo rozwiniętych czy pomoc medyczna dla krajów Trzeciego Świata.
Rozpoczęcie czyli Opening Ceremony miało miejsce w Pomorskim Parku Naukowo - Technologicznym, każda delegacja była zobowiązana  przedstawić politykę reprezentowanego przez siebie kraju poprzez wygłoszenie oficjalnej przemowy. Oprócz słuchania strategii różnych państw, była to świetna okazja do pierwszego bliższego zapoznania się z większością osób, ustalenia pierwszych sojuszy i dokończenie planu działania na debatach.
Debaty te odbywały się po południu w sześciu komitetach będących odzwierciedleniem prawdziwych komisji ONZ-u tj. Security Council, Economic&Social Council, World Trade Organisation, World Health Organisation, International Court of Justice oraz Human Rights Council.  Trwały one prawie do zmierzchu, a następnego dnia od samego rana zostały wznowione. Przez te półtorej dnia każdy z nas zaciekle debatował i starał się przekonać innych do swojego zdania. Stworzone też zostały rezolucje będące efektem naszych prac, które zostały później poddane głosowaniu na General Assembly, czyli Zgromadzeniu Ogólnym.
Przedostatni dzień był zapewne niewątpliwie najciekawszym dla wielu uczestników. Zorganizowany został wyjazd na Hel. Kiedy jednak zaprowadzono nas na spacer do lasu,  ‘zaatakowano’ nas szyszkami-granatami i sprowadzono do prawdziwego bunkra, w którym poinformowano nas o sytuacji kryzysowej. Musieliśmy w ekspresowym tempie i z presją czasu rozwiązać problem terroryzmu i podjąć korzystną dla wszystkich decyzję. Było to niezapomniane przeżycie i jedyne takie doświadczenie.
Jak wszystko,  co dobre, MUN szybko nam minął. Nim się obejrzeliśmy już byliśmy na General Assembly głosując nad końcowymi rezolucjami. Mogę bez obaw powiedzieć, że jako delegacja dopięliśmy swego. „Wytargowaliśmy” wszystko co  Najważniejsze, obroniliśmy nasz punkt widzenia i co więcej, przekonaliśmy do niego innych. Jednak ważniejsze jest chyba to, co wynieśliśmy z tego jako młodzi ludzie. Bo MUN to nie tylko debaty i polityka. To przede wszystkim wzbogacające nas doświadczenie, możliwość konfrontacji z różnymi poglądami, sposobność do poznania naprawdę wyjątkowych i oryginalnych ludzi.  I jeżeli ktokolwiek z Was będzie miał możliwość pojechania na taką konferencję, jedźcie. Nie pożałujecie.


Dagmara
 

Ta strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.